<

Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash






Mechanizm jest taki. Przychodzi zamówienie, najczęściej mailowe, czasem telefoniczne na numery archiwalne. Szukamy, składamy, pakujemy. Mija jakiś czas, nic się nie dzieje. Kasujemy maile, wyrzucamy notatki i zapominamy o sprawie. Potem przychodzą jakieś pieniądze, nie wiadomo za co, bo na przelewie jest tylko nazwisko. I tak to „wisi”. Mijają dni, i nic się nie dzieje. Potem przychodzi mail ponaglający, albo nie bardzo sympatyczny telefon...
O co chodzi?
O to, że mamy kłopot z anonimowymi wpłatami. Podobnie jest zresztą z „normalnymi” wpłatami, za prenumeratę. W 99% problem dotyczy wpłat czynionych za pomocą poczty. Przypuszczam, że po prostu panience w okienku NIE CHCE SIĘ przepisywać tego, czego dotyczy wpłata, nie chce się pisać miasta, a jeśli już wpisze w formularz jego nazwę, to często bez kodu pocztowego. A tymczasem miast o tej samej nazwie jest w Polsce wiele, np. Zielona Góra, Gorzów, Kostrzyn(ń), Góra. A czy JG brzmi lepiej?
Wiem, że często nie jest to Wasza wina. Ale proszę – upewnijcie się, że wszystko co trzeba, zostało w przelewie wpisane i to tak, jak należy. To naprawdę ułatwi i Wam życie, i nam.

A tymczasem Konkurs Długofalowy dobiega końca. W tym numerze prezentujemy ostatnie zadania, a w czołówce, podobnie jak w ubiegłym roku ścisk. Prosimy zainteresowanych o sprawdzenie swoich wyników na naszych stronach internetowych, czy wszystko się zgadza. Ostatnio wprowadziliśmy pewne poprawki, ale może jeszcze kogoś przy tym pominęliśmy? Prosimy to sprawdzić!

Zachęcamy do odnajdywania w czasie letnich wędrówek głazów i ostańców, których całkiem sporo jest w naszym kraju. Często leżą one tuż przy drodze, którą jeździmy kilka czy kilkanaście razy rocznie, nie wiedząc często, że parę metrów obok znajduje się piękny pomnik przyrody.
Przysyłajcie nam ich zdjęcia, będziemy je publikować zarówno na łamach Miesięcznika, jak i w Internecie, np. na naszej stronie FB.

Na stronie trzynastej prezentujemy pierwszą trzydziestkę naszych skałek. Kolejną trzydziestkę opublikujemy w następnym numerze „Poznaj swój kraj”.
Nie zapominamy o sześćdziesięciu drzewach. W przyszłym numerze opublikujemy poprawioną listę i mapkę (wraz z głazami). Były bowiem pewne błędy w pierwotnych materiałach.
Dziękujemy wszystkim, który pomogli nam kompletować listę skał. Wewnątrz numeru publikujemy ich propozycje, zwłaszcza te, które zostały nadesłane razem ze zdjęciami. Pozostałe weźmiemy pod uwagę przy układaniu listy, ale jeszcze mamy kilka pozycji „nieobsadzonych”. Czekamy więc wciąż na propozycje.

A teraz zapraszamy do podróży po Polsce. Może warto zacząć od Bałtyku? Dawno tam nie byliśmy? Słowiński Park Narodowy, choć najciekawszy latem, to i wiosną ma swoje zalety, a są nimi cisza i nadmorskie spacery w szumie fal. Zapoznajmy się ze świętem Objawienia Pańskiego obchodzonym u Prawosławnych zamiast święta Trzech Króli. Piękne to obrzędy, a o znaczenie tego słowa poprosiliśmy p. profesora Bralczyka. Ci, którzy wolą wycieczki, niech pójdą i pojadą z nami w Sudety i Pogórze Sudeckie, a zwolennicy zabytków do Poznania, do Wielkopolski, ale także do pewnej miejscowości o dość osobliwej nazwie – Góra Św. Małgorzaty – by zwiedzić tam piękny, a stojący w głębokim cieniu kolegiaty w Tumie, kościół.

Do zobaczenia na szlakach!
Paweł Cukrowski

Rajdy na orientację
Już teraz zapraszamy wszystkich chętnych, którym nie są straszne trudy całodniowej jazdy lub biegania po lesie i szukania ukrytych tam punktów kontrolnych na rajdy na orientację: „Bike Orient” i „Front Wschodni”.

Do dyspozycji mapa i kompas i kilka/kilkanaście godzin, w których trzeba nie tylko przejść/przebiec lub przejechać nawet sto i więcej kilometrów, ale wcześniej opracować optymalną trasę wędrówki, no i odszukać pomysłowo rozmieszczone punkty kontrolne.

Terminy rajdów i ich lokalizacje na III stronie okładki, zapraszamy!

Polecamy
Mamy od niedawna w swej ofercie mapę Polski, na której wyróżniono miejscowości, w których można znaleźć zamki i ruiny.
Mapa jednostronna, w podziałce 1:900.000, całkowicie wystarczającej, by się zorientować co nas może czekać w okolicy do której się udajemy. Aktualna siatka dróg - i czegóż nam jeszcze potrzeba? Nic, może poza krótkim opisem warowni - a ten akurat jest- na drugiej stronie mapy. Cena - 9 zł dla odbioru osobistego. Tyle samo dla Prenumeratorów, którym „dorzucimy” mapę do kolejnego egzemplarza czasopisma.
Dla pozostałych - wysyłka listem zwykłym: 3 zł; lub poleconym: 6 zł. Zapraszamy. Na sezon - jak znalazł!

Drugą polecaną przez nas pozycją jest przewodnik po Głównym Szlaku Sudeckim z mapami, informacjami o noclegach i tym, co warto zwiedzić po drodze. Na mapach (1:50.000) dodatkowo schematy przewyższeń oraz kilometraż całego szlaku, niezależnie od czasów przejść.
Cena: 36 zł dla odbioru osobistego. Wysyłka listem poleconym 6 zł. Dla Prenumeratorów wysyłka gratis.