Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash




Po nowej cenie i grubości naszego periodyku chyba każdy się zorientował, że coś się zmieniło. Tak, zmieniło się. Nie mogliśmy nie zareagować na zmiany wokół nas, rozpędzającą się drożyznę i... kłopoty (niektórych) kolporterów, które miały wpływ na podniesienie, i to dość znaczne ceny detalicznej „Poznaj swój kraj”. Operację tę złagodziliśmy nieco (taką mam nadzieję), przyrostem tuszy „Miesięcznika”? - Miesięcznika? - Zapyta niejeden z Was. - Przecież na winiecie są trzy numery, a ukazujecie się rzadziej, niż raz na miesiąc.
To prawda. I to jest także przyczyną tego, że w z rocznikiem 2020 na winiecie ukaże się tylko sześć zeszytów, a każdy będzie w tej samej cenie (15,90zł) i objętości (100+4) strony. I każdy ukazywać się będzie co 6-7 tygodni, co mam nadzieję, doprowadzi wreszcie do wyrównania daty na okładce z kalendarzem. Co dalej?

Dalej na rok 2021 nie przewidujemy już zmian. Nie odważymy się jeszcze na osiem zeszytów, będą trzy potrójne i trzy pojedyncze. A jeśli okaże się, że to za mało – może wydamy jakiś numer specjalny? Może nawet w połowie roku, tak by przed wakacjami 2021 ukazał się on na półkach? Np. z wycieczkami rowerowymi, albo samochodowymi? Zobaczymy!
Cenę na 2021, o ile nic szczególnego nie zajdzie, pozostawimy taką samą – 15,90 zł za zeszyt. Ustawiamy jednakże nieco inaczej koszt prenumeraty na 2021 rok. Kierując się bowiem powiedzeniem „kto szybko płaci – ten dwa razy płaci” aż do ukazania się drugiego zeszytu 2020 roku cena prenumeraty będzie wynosić 79 złotych. Potem będzie tylko wyższa, aż gdzieś na jesieni osiągnie docelową wielkość – 96 złotych. Obie te ceny dotyczą najtańszej wersji – wysyłki listem zwykłym. Ceny innych wersji – na II stronie okładki.

Zrezygnowaliśmy z wariantu wysyłki priorytetowej w wersji dobrze opakowanej. Psuje to nam zbyt mocno organizację wysyłek, bo płacąc za priorytet oczekujecie Państwo nie tylko tego, by poczta dostarczyła listy szybko, ale również by także wysłane one zostały w pierwszej kolejności. Niestety, żmudne pakowanie w folię i tekturę wyklucza praktycznie taką procedurę. Kto chce otrzymać czasopismo dobrze opakowane i nie czekać na nie zbyt długo niech rozważy możliwość dokupienia w tej sytuacji wersji elektronicznej.

A co wewnątrz? Mamy nowy dział - „Drogi i krajobrazy” - poświęcony on będzie opisowi widokowych dróg, które stanowić mogą nie coś, co prowadzi do celu, a być celem samym w sobie. Na początek przeprawa przez Góry Sowie od Bielawy do Woliborza k. Srebrnej Góry.
Zapraszamy też na najdłuższy szlak pieszy w Polsce – dziś od Bieszczad rozpoczynamy wędrówkę, którą skończymy pewnie gdzieś pod koniec przyszłego roku w Ustroniu, w Beskidzie Śląskim. Prowadzić nas będzie p. Agnieszka, która niedawno zakończyła opowieści o Głównym Szlaku Sudeckim. Ciekawe, jak to będzie w Beskidach?
A ja zapraszam w okolice miasta Końskie, gdzie niedawno ścigano się, by odnaleźć wszystkie punkty kontrolne (PK) Rajdu Bike Orient na orientację. To okolice warte przede wszystkim tego, by na spokojnie pojeździć tam rowerem i odkryć piękno tamtejszych lasów i arcyciekawą historię tamtej ziemi. Bardzo dokładną mapę Wydawnictwa Compass wydrukowaliśmy na stronie czwartej i piątej – zachęcamy by z niej skorzystać i zwiedzić te okolice. A może ktoś z Was spróbuje swych sił i zechce odszukać zaznaczone miejsca? Najlepsi (najszybsi) na Rajdzie zrobili to w czasie krótszym niż osiem godzin. Gratulacje dla zwycięzców!
Na pewno warto zwiedzić też znane przede wszystkim z podziemi miasto Opatów. Mają tam fenomenalną, prawie tysiącletnią kolegiatę, kryjącą w sobie skarby wprost niezwykłe. To każdy musi zobaczyć, ja na początek zapraszam na skromny opis i miasta, i kościoła.
Pragnę przy okazji podziękować Biuru Turystycznemu „Artur”, i osobiście p. Ewie Dixon, bez pomocy której nie powstałby żaden z tych artykułów. Dziękuję!

A przed nami – kolejny Marsz Śledzia, jedna z niewielu imprez, która mimo pandemii powinna się odbyć. Zasady zdobywania wejściówek na marsz opisane są na www.marszsledzia.pl. Wejściówki (ale tylko dwie sztuki, razem lub oddzielnie) można też otrzymać od nas. Czekamy na chętnych, którzy dysponują niezłą kondycją (to duży wysiłek, a w dodatku mokro i pogoda niepewna, choć na ogół jest ciepło), możliwościami dotarcia w sobotę, 22. sierpnia br. na dziewiątą rano do Kuźnicy na mierzei helskiej i... chęcią niesienia naszej flagi reklamowej. Szczegóły na III stronie okładki.

Na zgłoszenia ze zgodą na publikację nazwiska, imienia, miejscowości oraz wizerunku w papierowym i elektronicznym „Poznaj swój kraj”, na naszej stronie www i na naszym portalu na FB czekamy do dziesiątego sierpnia br.

Do zobaczenia na szlakach!
Paweł Cukrowski