Zawartość tej strony wymaga nowszej wersji programu Adobe Flash Player.

Pobierz odtwarzacz Adobe Flash




Numer w przygotowaniu


Sześćdziesiąt lat minęło – dla niektórych z Was – jak jeden dzień. Ale nie mam na myśli wcale wieku niektórych Czytelników „Poznaj swój kraj”, a naszego, najstarszego polskiego czasopisma krajoznawczo-turystycznego.
To, że tyle lat pismo trwa, to wyłącznie Wasza, drodzy Czytelnicy przyczyna, a że ukazuje się, choć może nie tak, jak byśmy sobie tego życzyli - to wielka zasługa naszych Prenumeratorów.
Czy więc dziwną rzeczą jest, że chcieliśmy okazać im (Wam) nasze podziękowanie? I że jego symbolem są owe znaczki – złote właśnie dla niech (dla Was), a srebrne dla wszystkich?
Czy ci, którzy kupują Miesięcznik na zasadzie coś za coś, czyli płacę, ale biorę do ręki – nikt „mnie nie oszuka”, mogą mieć do nas pretensje, że premiujemy tych, którzy nie oglądając się na nasze grzechy (opóźnienia wydawnicze), płacą nam w zaufaniu za coś, czego materialnie nie dostają od razu od ręki? Wydawało się nam, że nie powinni. A jednak...
A jednak otrzymaliśmy kilka telefonów, w których słyszeliśmy słowa „a dlaczego”? Wydaje się nam, że wszystko w rozmowach zostało wyjaśnione, jednak brak odzewu od tych Czytelników wskazuje, że chyba jednak nie. Szkoda.
Zasady przyznawania znaczków przedstawiliśmy w numerze 11/2017.

A w tym numerze piszemy raz jeszcze o górskich przygodach p. E. Mikoś, tym razem w Beskidzie Żywieckim, drugą część kajakowych przygód na Rospudzie (częściowo wyjaśniła się sprawa przejścia z rzeki do bunkrów. Otóż łąka łącząca oba miejsca jest podobno w rękach pewnego pana typu „nie, bo nie”. I nie ma zgody na przejście...) i kolejną wyprawę rowerową – tym razem nieco inną niż zazwyczaj, bo... – zresztą, zobaczcie sami!
A tych od zabytków zapraszam do Krakowa, dziś o pewnym nowym muzeum, kościele, w którym również jest podobna placówka. Zabytków tym razem mamy więcej, bo jest wśród nich wspaniała wieża ratuszowa w Głogowie, była kopalnia magnezytu w Wirkach, niedaleko Ślęży (doskonała na niepogodę!), niedoceniany zamek na wyspie w Oporowie, między Łodzią a Płockiem, są też forty Festung Posen. Ale tym razem, dość wyjątkowo, zabieramy Was na bezwizową wycieczkę zagraniczną, niedaleko, na Białoruś, a konkretnie do Grodna, bo przynajmniej na razie, oprócz Mińska tylko tam wolno nam jeździć bez wizy. Szkoda, że nie jest to takie oczywiste, jak choćby do Czech, czy Niemiec, jakieś formalności trzeba jednak spełnić. Ale przedtem – trzeba się do wycieczki przygotować – zapraszam do lektury!

I zachęcam do odkrywania naszego kraju nie tylko przez pryzmat Zakopanego, Morskiego Oka, Sopotu, Malborka czy Śnieżki. Trzeba i warto zagłębić się w miejską puszczę, przespacerować się za miasto, by odkryć piękno przyrody zaklęte we wspaniałych drzewach.
Odszukajmy je i udokumentujmy te spotkania. Niech te okazałe drzewa staną się nowymi perełkami na krajoznawczej mapie Polski, bo są tego warte. Świat drzew też nie kończy się na Bartku spod Zagnańska, jak góry na Giewoncie...
Do zobaczenia na szlakach!

Paweł Cukrowski

Wiślana Odyseja

Pan Leszek Naziemiec wraz z przyjaciółmi kontynuuje swą przygodę z królową naszych rzek. Obecnie (połowa czerwca - koniec lipca) przepływa odcinek z Krakowa do Sandomierza. Zachęcam do spotkania z nim. Czekamy na zdjęcia z flagietką lub Miesięcznikiem „Poznaj swój kraj” w ręku. Odwzajemnimy się bezpłatnymi wejściówkami z listy „Poznaj Taniej”! Czekamy! Aktualną lokalizację najłatwiej znaleźć na FB, także na naszym portalu: www.facebook.com/PoznajSwojKraj.